niedziela, 21 marca 2010

Candy u kolikoli

Śliczne są tasiemki i guziczki, które przygotowała kolikoli. Nie mogłam więc nie stanąć w kolejce po candy :)

piątek, 19 marca 2010

Wianek wielkanocny :)

W moim domu jest nadal wiosennie i ciepło. A ja sporo wolnych chwil spędzam na przeglądaniu inspirujących blogów. Trafiłam niedawno na House of Art i postanowiłam zrobić wielkanocną wariację korzystając z pomysłu na szmaciany wianek.
Powstało takie to gęsie coś :)

środa, 17 marca 2010

Zima to? Czy już wiosna?

To zależy :) Za oknem zdecydowanie zima:

Za to w domu wiosennie, słonecznie i ciepło. Tak twierdzi moja modelka :)

Aż chce się szyć :) Tutaj mała, poduszkowa zapowiedź.

poniedziałek, 15 marca 2010

Kolejne cudne candy :)

Na razie ostrożnie podchodzę do tematu candy. Ale kolejnym cukiereczkom od Almirani nie mogłabym się oprzeć:

A takie prezenty przygotowała Peninia:


wtorek, 9 marca 2010

Powiew wiosny

Czujecie go? W mojej jamie zrobiło się wiosennie. Zaczęliśmy nawet przygotowania do świąt. Na pierwszy ogień poszły pisanki, które wykorzystaliśmy bez żadnych obaw do zabawy w bombardowanie jajkami. Na szczęście to są jajka wielorazowego użytku.
We współpracy z Ju powstał też kurczaczek z modeliny, ale teraz śpi, więc zaprezentuje się przy następnej okazji.
Ju sam narysował wykrój i w dużej mierze samodzielnie stworzył misia. Był bardzo dumny ze swojego wyczynu i chyba ma do tego prawo, prawda?
Ja natomiast dokończyłam patchworki, które składałam sobie od jakiegoś czasu i powstały dwie poszewki na jaśki. Poduszki jako pierwsze z moich prac mają wszyte metki z logo. Całkowicie mojej produkcji :) Wykonane wg tej instrukcji.
Poduszki kojarzą mi się z lodami jagodowo-malinowymi. Pierwsza, ze zdecydowaną przewagą jagód:
Druga to mieszanka jagodowo-malinowo-waniliowa:
Tutaj jeszcze obie razem:





sobota, 6 marca 2010

U mnie znowu tildowo :)

Tym razem spod igły wyszedł różowo fioletowy miś. Nieco sfatygowany, gdzieniegdzie połatany, ale przytulaśny i wesoły.
 Miś tęsknił za rozmowami w miłym towarzystwie, dlatego stworzyłam mu koleżankę Anielicę. I to w dwupaku ;)


Anielica wybrała chustę do Didymosa - czekoladowe elipsy. Anielątku jest tam ciepło, miło i przytulnie.

wtorek, 2 marca 2010

Poduszkowo...

Dałam się ponieść urokowi kolorowych tkanin i z łatek stworzyłam dwie niebieskie poduszki. Muzyczna tkanina w osiołki jest sama w sobie cudna, więc nic więcej nie starałam się zmianiać, tylko po prostu ją zaprezentowałam. Druga poduszka jest kocia. A koty też są urocze :)
A na deser jeszcze dwa fajne ściegi.