sobota, 6 marca 2010

U mnie znowu tildowo :)

Tym razem spod igły wyszedł różowo fioletowy miś. Nieco sfatygowany, gdzieniegdzie połatany, ale przytulaśny i wesoły.
 Miś tęsknił za rozmowami w miłym towarzystwie, dlatego stworzyłam mu koleżankę Anielicę. I to w dwupaku ;)


Anielica wybrała chustę do Didymosa - czekoladowe elipsy. Anielątku jest tam ciepło, miło i przytulnie.

1 komentarz: