niedziela, 4 lipca 2010

Prezentowo, chusteczkowo, kolorowo...

Mój mąż wyrusza w podróż. Powinnam w zasadzie napisać w Podróż przez duże "P", albo w zasadzie w podróż życia. Życzę mu oczywiście jeszcze wielu wymarzonych, ekscytujących wypraw. Ale jak dotąd ta bije na głowę wszystkie poprzednie. No i właśnie w związku z tą podróżą poprosił mnie o uszycie mu poszewki na poduszkę. Miałam z tym kłopot, bo każda moja szmatka jest taka "dzieciowa", a on już skończył te swoje 18 lat. Poza tym mężczyzna mój nie sypia na jaśkach. Postanowiłam więc uszyć mu poszewkę na wałek, z którego najczęściej korzysta. Zdjęcia kiepskie, bo robione dziś - wieczorową porą, jutro wyjazd i nie będę miała raczej szans cyknąć lepszych. Oto stworzony cukiereczek "Make life beautiful":

Kilka dni temu świętowaliśmy rocznicę ślubu. Sprawiłam mężowi taki oto zestaw:
Ostatnio pochłonęło mnie także szycie chusteczników (pokrowców na podręczne chusteczki higieniczne). Cel stricte prezentowy. Kilka takich Julek zaniósł do przedszkola, inne trafiły lub trafią w różne miłe ręce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz