poniedziałek, 25 października 2010

Ostatnie jesienne twory

Czas zacząć przygotowania do zimy. Taki przynajmniej mam plan. Tymczasem pokażę ostatnią jesienną pracę. Z miłego rodzinnego spaceru po lesie przyniosłam do domu kilka skarbów, z których powstał taki wianuszek.
 Kilka dni myślałam o tym, jakby go ubarwić. No i pewnego dnia przysiadła sobie na nim pani Jesień.

Tylko nie wiem czemu tak tęsknie wygląda przez okno?
Chciałam jeszcze pokazać co spowodowało awarię mojej maszyny :)
Ten rulonik kryje w sobie grę w kółko i krzyżyk (u mnie w sówki i biedronki).

3 komentarze:

  1. rewelacyjną grę uszyłaś! a jak chłopaki? chętnie w nią grają? pewnie tak, ale na Waszym przykładzie dobrze jest wysondować rynek dziecięcych zabaw:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie gra tylko Julek. Jacek, ot przypina zwierzątka. Mam nadzieję, że gra sprawdzi się jako rozrywka w podróżach, poczekalniach itp. Zbieram takie małe, poręczne a zajmujące zabawki :)

    OdpowiedzUsuń