środa, 26 maja 2010

Dla odmiany czarownica :)

Zrobiło się tu u mnie zbyt anielsko. Dlatego postanowiłam stworzyć tildową czarownicę. Miała trafić w dziecięce rączki, dlatego jest kolorowa i pstrokata. Lubię takie zestawienia.

Z zaległości mam do pokazania kolorowy bieżnik uszyty z pięknych tkanin z kolekcji espresso Micheal'a Millera.

W wolnych chwilach z dala od maszyny zajmuję ręce tworzeniem kwiatków. Jest ich coraz więcej.

3 komentarze:

  1. Czarownica cudnej urody i bieżniczek śliczny.
    Pozdrawiam ze słonecznego Charkowa

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za komplementy i pozdrowienia :) Słońce chętnie przyjmuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że Hexagony Ci się spodobały:) w Twoim wydaniu są bez zarzutu i do tego takie śliczne:)

    OdpowiedzUsuń